Impact investing – inwestycyjna moda czy sposób na zmienianie świata?

inwestor

W impact investingu kryje się ogromny potencjał. Choć ta forma prowadzenia działalności w Polsce dopiero raczkuje, to na świecie od lat cieszy się popularnością inwestorów. Chodzi o lokowanie środków tak, by przynosiły one zyski i jednocześnie pracowały zmieniając świat na lepsze. Z tego względu inwestorzy działający zgodnie z podejściem impact często skupiają się na projektach związanych np. z pozytywnym oddziaływaniem na środowisko lub społeczeństwo.

Największa na świecie instytucja zrzeszająca fundusze impact investment – GIIN, na podstawnie ubiegłorocznego badania wybranych inwestorów oszacowała, że pod koniec 2019 r. wartość rynku impact investingu wyniosła 715 mld dolarów. Wcześniejsze estymacje mówiły o rynku wartym 502 mld dolarów na koniec roku 2018[2]. Ten ogromny skok to najprawdopodobniej wynik zmiany metodologii badania, ale i rosnącego zainteresowania tematem impact investingu. Wzrost jego popularności koresponduje z upowszechnianiem się koncepcji ESG, czyli inwestowania odpowiedzialnego społecznie z uwzględnieniem potrzeb środowiska, społecznej odpowiedzialności i ładu korporacyjnego. Jednym z motorów napędowych tych zmian są millenialsi. To pokolenie świadome problemów z jakimi boryka się współczesny świat, takie któremu szczególnie bliskie są kwestie środowiskowe i społeczne. Ma to duże znaczenie w kontekście przyszłości impact investingu, ponieważ przedstawiciele tej właśnie generacji z roku na rok będą stanowili coraz większy odsetek inwestorów.

Trend na odpowiedzialne inwestowanie dotarł też do Polski. Choć nad Wisłą dopiero niedawno zaczął się rozwijać, rodzimi inwestorzy coraz częściej zaczynają porzucać filozofię make more money na rzecz koncepcji make money more. To oznacza, że przedkładają zwiększanie społecznej wartości inwestycji nad wyłącznie maksymalizację zysków. Potwierdzeniem rosnącej popularności społecznie odpowiedzialnego inwestowania jest wprowadzenie przez Giełdę Papierów Wartościowych w 2019 r. indeksu WIG-ESG. Nowy indeks pozwala na uwzględnianie kryteriów ESG w działalności spółek i jest następcą funkcjonującego od 2009 r. Respect Index.

– Dostrzegamy zmiany zachodzące w świadomości inwestujących, dodatkowo na bazie doświadczeń osób tworzących fundusz, w Mercaton ASI kierujemy się zasadami impact investingu. Wyrazem tego jest m.in. nasze zaangażowanie w projekty związane z recyklingiem i gospodarką obiegu zamkniętego. Społeczna świadomość, która wyrosła wokół palącego problemu nadmiaru produkowanych odpadów, jak i coraz śmielsze ruchy związane z rozwiązywaniem tej kwestii, sprawiają że inwestycje w tej branży nabierają szczególnego znaczenia – wyjaśnia Tomasz Nietubyć, członek zarządu i lead inwestor Mercaton ASI. – Inną niszą, w której widzimy możliwości zysków jest gaming, szczególnie kiedy jest on powiązany z edukacją. Branża gier rozwija się w niesamowitym tempie, a rynek ten jest silnie zglobalizowany. Skupianie się na różnych branżach pozwala zdywersyfikować portfel inwestycyjny, co ma szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa inwestorów.

Społeczne zaangażowanie nie pomniejsza możliwych zysków

Czy inwestowanie zaangażowane społecznie wyklucza lub pomniejsza szansę na zyski lub ich potencjalną wysokość? Okazuje się, że inwestor stoi jedynie przed pozornym dylematem. Podmioty zajmujące się impact investingiem mogą działać podobnie do funduszy venture capital. Ich inwestycje również są obarczone wyższym ryzykiem, ale też potencjałem sporego zysku. Wyróżnikiem impact investingu jest przede wszystkim rodzaj spółek, w których lokowane są środki.

– Stoimy na stanowisku, iż z punktu widzenia inwestora mechanizmy impact investingu nie różnią się nadto od innych form lokowania kapitału. Jego dodatkową wartością jest społeczne oddziaływanie inwestycji. Rozumieją to osoby, które postanowiły ulokować swoje pieniądze w rozwijających się firmach. Inwestorzy zwracają uwagę nie tylko na sprawność organizacyjną spółki czy jej potencjał generowania zysków, ale również na jej oddziaływanie na otaczający nas świat – tłumaczy Tomasz Nietubyć.

Z uwagi na wzrost tego segmentu inwestycji, tak za granicą, jak i w Polsce można przypuszczać, że inwestycje społecznie odpowiedzialne, w tym impact investingowe, będą miały coraz większy udział w rynku. Ekologiczna i społeczna transformacja potrzebuje odpowiedniego zaplecza biznesowo–technologicznego, a także wsparcia inwestorów, których środki będą właściwie lokowane.

By redakcja serwisu

Dodaj komentarz